„The Associated Press” opublikował artykuł poświęcony kontrowersyjnemu programowi propagandowemu stosowanemu w irackiej prasie. Pozytywną ocenę odpowiedzialnej za niego agencji PR przeczytać można w raporcie inspektora generalnego Departamentu Obrony. Raport jest już gotowy i niebawem zostanie upubliczniony.
Bazując na dostępnych informacjach, autor stwierdza w nim brak nieprawidłowości w postępowaniu koordynatorów projektu. Zgodnie z regułami manipulacji psychologicznej wykonawcy zawartych w umowie tzw. „operacji psychologicznych” (psychological operations) posługiwali się prasą jako środkiem przekazywania niepełnych informacji.
Za dalece propagandowy kształt redagowanych informacji odpowiedzialna jest agencja PR Lincoln Group, zatrudniona przez rząd na wielomilionowy kontrakt. Do jej zadań należało monitorowanie w Iraku angielskich i arabskich mediów oraz tworzenie stawiających w korzystnym świetle Amerykanów własnych informacji.
Po ujawnieniu tego programu, gen. Peter Pace, przewodniczący The Joint Chiefs of Staff, skrytykował go, mówiąc o prawie odbiorcy do prawdy. Uważa on, że ważne jest, by wiedzieć czy to, co czytamy, jest dziełem niezależnych dziennikarzy czy też osób opłaconych przez rząd. Jak się okazuje istnieje jednak wielu zwolenników tego programu. Popierają go, uważając za konieczne narzędzie walki z terroryzmem. Twierdzą, że wojsko musi dziś stosować ten „nietradycyjnie rozumiany” model komunikowania, aby obronić się przed zalewem informacji fabrykowanych przez irackich rebeliantów.
Źródło: Na podstawie „The Associated Press”, Review says propaganda in Iraq was legal, Pauline Jelinek, 19. 10. 2006.