Przepełnione lub poprzewracane kontenery na śmieci, panujący wokół nich bałagan i unoszący się nieprzyjemny zapach. Ten wizerunek przechodzi do lamusa, śmieci schodzą do podziemia, a przy okazji znikają nam z oczu.
„Wizerunek miast Polski był ostatnio częstym obiektem projektów PR Specjaliści od promocji miast wzięli pod lupę wydarzenia kulturalne, rozwój gospodarczy, a także czysto estetyczny aspekt aglomeracji. Okazało się, że zwłaszcza ten ostatni często kuleje. Najpiękniejsze starówki czy najnowocześniejsze osiedla bywają po prostu zaśmiecone i brzydko pachną.
- Popularne miejsca są chętnie odwiedzane, ale i zaśmiecane. Jak dotąd oznaczało to konieczność zwiększenia liczby pojemników i częstszego ich opróżniania. Nie zdało to egzaminu ani pod kątem estetycznym, ani ekonomicznym - tłumaczy Witold Podgórski z ESE. Innowacyjnym rozwiązaniem wspomnianych problemów są podziemne pojemniki UWS, o pojemności od i do 5 m sześć, każdy. Nad ziemią widać tylko tzw. kiosk wrzutowy, o wielkości zwykłego, ulicznego śmietnika, pozostała część jest pod ziemią. W zależności od modelu kosza, można wrzucać do niego albo odpady komunalne, albo segregować je na plastik, szkło, papier, bioodpady. Na opróżnianie takich pojemników także znalazł się pomysł: miejskie służby komunalne są od lat wyposażane w samochody z dźwigami. Śmieci trafiają na pakę, a pusty pojemnik wraca pod ziemię.” – podaje Dziennik Gazeta Prawna
Więcej w dzisiejszym Dzienniku Gazecie Prawnej
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, 2011-12-08, Str.: F3