|
|
Z mediów
Data: 10-08-2010
W Warszawie robota wisi na drzewie
Oferty pojawiają się już na słupach i skrzynkach elektrycznych, a nawet na drzewach. Etaty czekają na chętnych także na bazarach, w małych sklepikach osiedlowych, galeriach handlowych i na ulicy. Warszawa, Ursynów. Na działce przy skrzyżowaniu ulic Poleczki i Tanecznej mieści się siedziba spółki PCM (Polskie Centrum Marketingowe). Uwagę kierowców przyciąga nie tylko logo firmy, ale przede wszystkim duży napis Praca" na budynku. Poniżej - numer telefonu. Próbuję się dodzwonić, cały czas zajęte. Kolejne próby i znów nic.
„ Ciągle ktoś dzwoni i pyta o pracę mówi Ewa Góral z działu PR i marketingu w PCM. - Szukamy młodych osób na stanowiska konsultantów telefonicznych. Lokalizacja sprawiła, że naszą reklamę każdego dnia widzą dziesiątki tysięcy osób. Stąd tak nietypowy pomysł na rekrutację. Oferta jest widoczna nawet z pobliskich przystanków autobusowych. Często dzwonią młodzi ludzie i mówią, że stoją na światłach i widzą ofertę pracy- dodaje.”- podaje Gazeta Wyborcza
„Napisy z rekrutacją w tle można spotkać w kilku innych miejscach Warszawy. Na Bielanach oferta zatrudnienia na szybie jednej z pizzerii. Na Ochocie pewna agencja reklamowa szukała pracowników, wywieszając ogłoszenie na balkonie budynku, w którym mieściła się firma, a na Mokotowie baner z napisem Szukamy pracowników" wisiał jeszcze w zeszłym miesiącu na jednym z biurowców. Na warszawskich osiedlach ogłoszenia o pracy w ochronie
pojawiły się na drzewach. - Szukamy studentów, rencistów i emerytów oraz osób, które mają dużo wolnego czasu.” – czytamy w Gazecie Wyborczej.
Więcej we wczorajszym wydaniu Gazety Wyborczej.
Źródło: Gazeta Wyborcza, Dariusz Brzostek, 2010-08-09, str.2
|
|
|