Dzień dobry! 09 Luty 2012
Login / E-mail:
Hasło:
 
 

Z mediów

Data: 06-07-2010

Kto wygrał na facebooku?

Im bliżej było do rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich, tym częściej na Facebooku pojawiały się nazwiska Kaczyński i Komorowski, a spod stylizacji na purnonsens przebijało się twarde przesłanie agitacyjno-propagandowe.
 
„Gdy pomiędzy turami wyborczymi aktywna część Polaków czekała na decyzję Grzegorza Napieralskiego w kwestii ewentualnego poparcia któregoś z kandydatów, przebojem Facebooka stała się zabawa w przeciąganie Grzesia" na stronę Komorowskiego lub Kaczyńskiego: wygrywał ten z użytkowników', kto potrafił zrobić to jak najszybciej. Podobną zmianę musiał też zauważyć każdy uważny czytelnik polskiej blogosfery. Fakt, że błogi zostały zdominowane przez tematykę wyborczą, to oczywistość. Stało się jednak także coś innego. Otóż do blogerów od dawna komentujących rzeczywistość polityczną dołączyły zastępy nowych. Ci nowi" autorzy internetowi, wykorzystując blogową poetykę, wpisywali w nią jednak nie przemyślenia o charakterze analitycznym, lecz czysto propagandowe hasła. W dodatku - choć podpisywane różnymi nazwiskami i niekarni - sprawiały wrażenie, jakby wyszły spod jednej sztancy. Powielały identyczne informacje i nawet sformułowania, dołączano do nich te same, najczęściej mające kompromitować kontrkandydata filmiki. Wśród tych agitujących za prezydenturą Jarosława Kaczyńskiego jego główny przeciwnik nie bywał nazywany inaczej niż Bronisław Gafa" Komorowski, Pan Hrabia lub Gajowy, zaś co drugi z tego typu wpisów kończył się rytualnym wierszykiem: Przebrała się miarka - głosujmy na Jarka. To, że kampania wyborcza zawładnęła internetem, to oczywiście żadna niespodzianka. Dla ogromnej części społeczeństwa internet jest już podstawowym (a czasem jedynym) źródłem informacji. A także główną formą komunikacji ze światem. Liczbę samych tylko użytkowników portali społecznościowych (głównie Naszej Klasy i Facebooka) szacuje się na kilkanaście milionów; pokaźna ich część spędza na tych portalach kilka godzin dziennie. To zarówno potężny elektorat, jak i - potencjalnie - tuba propagandowa o wielkiej sile rażenia. Nie mogli jej przeoczyć sztabowcy kandydatów do prezydentury” – podaje Newsweek.
 
Więcej w najnowszym magazynie Newsweek.
 
 
Źródło: Newsweek, Piotr Bratkowski, 2010-07-11, str. 14
 

Ankieta

Na stronie internetPR najbardziej brakuje mi:
głosuj wyniki

Newsletter

Codziennie newsletter z najważniejszymi informacjami.
zapisz

Fundację wspierają

Współpracujemy z :
polskie stowarzyszenie public relation związek firm public relations
internetPR.pl pomagają:
netpr ideo
InternetPR
realizacja ideo, powered by edito cms