Premier i prezydent stworzyli swoje zaplecza intelektualno-eksperckie. Czy dojdzie do bitwy na koncepcje reformy finansów publicznych? Rada premiera to też przeciwwaga dla wicepremiera Waldemara Pawlaka i ministra finansów Jacka Rostowskiego.„Rada Gospodarcza powołana przez premiera ma być jego dodatkowym zapleczem. Na jej czele stanął były premier Jan Krzysztof Bielecki, do niedawna szef banku Pekao (o którym jeszcze kilka miesięcy temu mówiono, że jeśli Donald Tusk zdecyduje się kandydować na prezydenta, może objąć po nim tekę premiera). - To niezależne ciało doradcze, które pomoże rządowi szukać nowatorskich, oryginalnych i bezprecedensowych metod wyjścia z kryzysu - powiedział premier Donald Tusk, wręczając wczoraj nominacje. -Dzięki niej chcę uzyskać pewność, że koncepcje rodzące się w kancelarii to dobre pomysły, nie-przesadnie zanurzone w rutynie” – pisze Rzeczpospolita.
„Michał Boni, szef zespołu doradców strategicznych premiera, który do tej pory sam stał za strategią rządową, nie boi się intelektualnej konkurencji. Wiele osób ze środowiska biznesu liczy jednak, że nowe ciało doradcze odciąży mocno zapracowanego Boniego. I choć nikt też tego oficjalnie nie mówi, to rada ze swoim potencjałem może być również dla premiera rodzajem tarczy obronnej i pomocą w przezwyciężaniu sporów w rządzie i koalicji. - Obstawiani jednak, że jest to bardziej kontra do pomysłów wicepremiera Waldemara Pawlaka i ministra finansów Jacka Rostowskiego aniżeli Michała Boniego - mówi RZ jeden z ekonomistów” – podaje Rzeczpospolita.
Więcej w dzisiejszej Rzeczpospolitej.
Źródło: Rzeczpospolita, Aleksandra Fandrejewska, Elżbieta Glapiak, 2010-03-10, str. B2