Chcesz robić karierę Może najpierw powinieneś odwiedzić gabinet chirurgii plastycznej? Wiedza i doświadczenie to może być za mało, by awansować. Niektórzy szukają pomocy u specjalistów od poprawiania urody.
„Mówimy: operacje plastyczne, a myślimy: fanaberie gwiazdek show-biznesu, które nie wiedzą, co zrobić ze swoimi milionami. Ale nie tylko celebryci wierzą, że za sprawą skalpela życie zmienia się na lepsze. Najczęściej z tego typu zabiegów korzystają menedżerowie, bankowcy, prawnicy, specjaliści public relations i przedstawiciele handlowi z wynikami. Czy ma to związek z syndromem Fausta, czyli obsesyjnym pragnieniem zachowania młodości W przypadku korporacyjnej elity w grę wchodzą raczej względy praktyczne” – podaje Puls Biznesu.
„Jak twierdzi walczący z łysieniem miliarder Donald Trump, dobry chirurg plastyczny to wszystko, co potrzebne, by osiągnąć sukces w biznesie. Piękne ciało oznacza więcej szans na dobrą pracę, awans i prestiż. Atrakcyjne kobiety i przystojni mężczyźni są kojarzeni z sukcesem, przypisuje się im kompetencje i wyższy iloraz inteligencji uważa Mirosław Kamiński, psycholog biznesu i trener. Urodziwi Amerykanie zarabiają na godzinę o 5 proc. więcej niż ich zwyczajnie wyglądający koledzy, wynika z badań ekonomistów z Michigan i Teksasu. Wynagrodzenie „brzydala" to 36,5 tysiąca dolarów, przeciętniaka 40 tysięcy, a specjalisty z aparycją Brada Pitta już 42 tysiące rocznie” – czytamy w Pulsie Biznesu.
„Kiedyś liczyła się najbardziej fachowość, dzisiaj prezencja. Może wynika to z tego, że istotą współczesnego biznesu, przynajmniej w Europie i Ameryce, nie jest produkcja, ale sprzedaż. A więc kontakty z ludźmi mówi Krzysztof Szymański, chirurg plastyczny z Wojskowego Instytutu Medycznego (MIM) w Warszawie. Większość jego pacjentów to dobrze sytuowane osoby powyżej 30. lub nawet 40. roku życia. Na ogół o zabiegu myśleli od dawna, ale nie mieli dodatkowego bodźca, aby coś zrobić z odstającymi uszami, dużym garbatym nosem czy asymetrią twarzy. Takim impulsem stał się dla nich dopiero znaczący awans” – podaje Puls Biznesu.
Więcej w dzisiejszym Pulsie Biznesu.
Źródło: Puls Biznesu, Mirosław Konkel, 2010-02-05, str. 12